Indykpol AZS Olsztyn – Bogdanka LUK Lublin

-

Podgląd

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn po 16 latach przerwy wracają do rywalizacji w turnieju finałowym TAURON Pucharu Polski. W sobotnim półfinale, ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zmierzy się z Bogdanką LUK Lublin. Początek o godz. 14:45. – Każdy z nas wie, o co się gra. Mam nadzieję, że zagramy dobrze cały turniej. Cieszymy się już na tę przygodę – mówi Jan Hadrava, kapitan olsztynian.  

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn na zakończenie I rundy fazy zasadniczej zajęli 4 miejsce, co uprawniło ich do startu w ¼ TAURON Pucharu Polski. Ćwierćfinałowym przeciwnikiem akademików z Kortowa była ekipa z PLS 1 Ligi – BBTS Bielsko-Biała, która zarazem była gospodarzem spotkania. Każda z trzech partii to pewna gra akademików z Kortowa, którzy zasłużenie awansowali do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski.

Półfinałowym rywalem ekipy ze stolicy Warmii i Mazur będzie Bogdanka LUK Lublin. Zawodnicy prowadzeni przez Stephane Antigę zwyciężyli w I rundzie fazy zasadniczej, a w ćwierćfinale pokonali na wyjeździe 3:1 Stal Nysę. Oba zespoły (czyli Olsztyn i Lublin), spotkały się już ze sobą w tym sezonie – Mistrz Polski okazał się lepszy we własnej hali, zwyciężając 3:0.  

Rekordzistą w licznie triumfów w Pucharze Polski jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, mająca w kolekcji dziesięć trofeów. Do niej należy też najdłuższa seria – cztery zwycięstwa z rzędu (w latach 2019 – 2023). Po siedem razy najlepsze były PGE GiEK Skra Bełchatów oraz Indykpol AZS Olsztyn. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zwyciężała w latach: 1970, 1971, 1972, 1982, 1989, 1991 i 1992.

Akademicy z Kortowa rozegrali w sumie 12 finałów – ostatni miał miejsce w 2009 roku. Triumfatorem została ekipa PGE Skry Bełchatów, której barw bronił…Daniel Pliński. PGE Skra wygrała Puchar Polski, a obecny trener ekipy ze stolicy Warmii i Mazur został wybrany najlepszym środkowym turnieju.

 

Czym dla niego jest turniej finałowym TAURON Pucharu Polski? Jak uczucia towarzyszą mu przed sobotnim półfinałem? Co będzie najważniejsze dla naszej ekipy? Tego dowiecie się z krótkiej rozmowy z Janem Hadravą, kapitanem Indykpolu AZS Olsztyn.

 

Mateusz Lewandowski: Janek, przed nami turniej finałowy TAURON Pucharu Polski, ale na początek wróćmy do tego, co wydarzyło się we wtorek w Uranii. Wygrywamy z Barkomem Każany Lwów 3:2 i tak na chłodno: to dwa zdobyte punkty czy jeden stracony?

Jan Hadrava:  – Trochę jedno i drugie. Na pewno mogliśmy zapunktować za trzy, ale z drugiej strony w tie-breaku każda drużyna mogła wykorzystać piłki meczowe. Musimy się cieszyć z tego, że wygraliśmy to spotkanie. To kolejny dowód na to, że liga jest bardzo wyrównana – każdy może walczyć z każdym. Nie możemy sobie pozwolić na wypuszczenie żadnego momentu, ale też szanujmy to zwycięstwo i cieszmy się z niego. Mam nadzieję, że jesteśmy dobrze przygotowani na weekend.

Udało się w ogóle trochę odpocząć? Mamy bowiem mało czasu między tym meczem, a wyjazdem do Krakowa…

– Na pewno tego czasu było niewiele, ale nie ukrywajmy –-po drugiej stronie przeciwnik będzie miał go jeszcze mniej. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. W czwartek odbyliśmy trening, a po nim wyjechaliśmy do Krakowa. Myślę, że każdy zdążył trochę odpocząć i jako drużyna jesteśmy dobrze przygotowani, żeby zagrać dobre spotkanie. Przynajmniej jedno, a mam nadzieję, że będzie ich więcej. Cieszymy się już na tę przygodę.

Czy turniej finałowy TAURON Pucharu Polski będzie dla Ciebie wyjątkowy? W barwach AZS-u grasz w nim po raz pierwszy…

– Tak, chociaż będzie to mój trzeci występ w finale Pucharu Polski. Niestety dwa poprzednie przegrałem, więc mam nadzieję, że za trzecim razem będzie już lepiej.

Duży obiekt, trybuny wypełnione po brzegi i wszystkie oczy skierowane m.in. na nasz zespół. Jako kapitan i najbardziej doświadczony zawodnik masz jakąś szczególną rolę, zwłaszcza wobec tych, którzy jeszcze nie grali w takim turnieju?

Myślę, że dla każdego to wyjątkowa impreza – nawet dla mnie, mimo że już w niej uczestniczyłem. Z drugiej strony nie ukrywajmy: nie jesteśmy faworytem tego turnieju. Może to będzie nasz atut. My po prostu chcemy się cieszyć siatkówką i grą. Urania na każdym meczu jest „gorąca” i myślę, że teraz będzie tak samo. Dla nas to nie będzie nic nowego, choć oczywiście stawka jest większa, bo każdy wie, o co się gra. Mam nadzieję, że zagramy dobrze cały turniej.

Na koniec słowo o półfinale z Bogdanką LUK Lublin. Motywacja jest podwójna po pierwszym meczu fazy zasadniczej, gdzie przegraliśmy 0:3?

– Na pewno chcielibyśmy zagrać lepsze spotkanie niż w grudniu. Mam nadzieję, że tamten mecz pokazał nam, nad czym musimy popracować. Również ten ostatni ligowy mecz dał nam wskazówki, na co zwracać uwagę. Liczę na to, że będziemy lepiej przygotowani i zagramy lepsze spotkanie.

 

Początek sobotniego półfinału w TAURON Arenie Kraków o godz. 14:45. Transmisja w Polsacie Sport 1, Radio UWM FM i Radio Olsztyn. Wygrany awansuje do wielkiego finału (niedziela, godz. 14:45), a rywalem będzie zwycięzca meczu PGE Projekt Warszawa – Asseco Resovia Rzeszów. Mecz o 3 miejsce nie jest rozgrywany.

Szczegóły

Data Czas Liga Sezon Kolejka
10 stycznia 2026 14:45 Puchar Polski Sezon 2025/2026 TAURON Puchar Polski - półfinał

Miejsce spotkania

TAURON Arena Kraków
Tauron Arena Kraków, 7, Stanisława Lema, Czyżyny, Kraków, województwo małopolskie, 31-571, Polska