– To był pierwszy mecz, który Gdańsk przegrał w tym sezonie na swoim terenie. Jak się wygrywa dwa sety, a później dwa przegrywa, to często jest tak, że ciężko się podnieść. Nam się to udało – wytrzymaliśmy ciśnienie! Bardzo się cieszę. MVP smakuje znakomicie, bowiem jest to moja pierwsza statuetka w PlusLidze!– stwierdził MVP niedzielnego spotkania na antenie Radia UWM FM.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn odnieśli drugie zwycięstwo w nowym roku. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego, pokonali na wyjeździe Energę Trefla Gdańsk 3:2. Pierwsze dwie partie należały do akademików z Kortowa. I gdy wydawało się, że olsztynianie będą w stanie „zamknąć” mecz w trzech setach, do głosu doszli gospodarze, którzy byli górą w kolejnych dwóch setach. Tie-break to wojna nerwów, piłki meczowe po obu stronach – ostatecznie górą była ekipa ze stolicy Warmii i Mazur. Statuetkę MVP otrzymał Karol Borkowski.
Gdy spojrzymy w pomeczowe statystyki, zobaczymy lepszą postawę przyjezdnych w ataku (51% skuteczności przy 48% skuteczności rywali) oraz więcej zdobyczy punktowych w polu serwisowym (8:4). Ekipa z Gdańska dysponowała natomiast dokładniejszym przyjęcie (48% pozytywnego przyjęcia przy 42% pozytywnego przyjęcia drugiego zespołu) oraz zdobyła więcej punktów blokiem (9:5). Najwięcej „oczek” dla Indykpolu AZS zdobył Karol Borkowski (21), a dla Energii Trefla – Aliaksei Nasevich (27).
– To był pierwszy mecz, który Gdańsk przegrał w tym sezonie na swoim terenie. Jak się wygrywa dwa sety, a później dwa przegrywa, to często jest tak, że ciężko się podnieść. Nam się to udało – wytrzymaliśmy ciśnienie! Bardzo się cieszę. MVP smakuje znakomicie, bowiem jest to moja pierwsza statuetka w PlusLidze! – stwierdził MVP niedzielnego spotkania na antenie Radia UWM FM.
Posłuchaj całej rozmowy!
Kup bilet