– Trudno było wejść w mecz, zwłaszcza że w pierwszych dwóch setach nie zagrywaliśmy dobrze, przez co nie mieliśmy realnych szans, by narzucić swoją grę. Dopiero po tych dwóch setach zaczęliśmy serwować nieco lepiej. Dzięki temu pojawiły się piłki w obronie, kontrataki i w końcu zaczęliśmy walczyć – powiedział MVP wtorkowego spotkania w Chełmie na antenie Radia UWM FM.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn sprawili kolejny prezent na Święta Bożego Narodzenia. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur pokonała na wyjeździe InPost CHKS Chełm 3:2. Pierwsze dwa sety padły łupem gospodarzy, którzy pewnie kroczyli po zwycięstwo w całym meczu – mieli nawet w górze piłki meczowe. Olsztynianie odwórcili jednak losy spotkania, będąc górą w pięciosetowej batalii. Statuetkę MVP otrzymał Moritz Karlitzek.
Patrząc w pomeczowe statystyki, zobaczymy, iż gospodarze dysponowali tego dnia dokładniejszym przyjęciem (53% pozytywnego przyjęcia przy 31% pozytywnego przyjęcia gości) oraz byli skuteczniejsi w ataku (50% skuteczności przy 49% skuteczności olsztynian). Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zdobyła więcej punktów blokiem (14:4), a oba zespoły zanotowały po 4 asy serwisowe. Najwięcej „oczek” dla Indykpolu AZS zdobył Moritz Karlitzek (22), a dla InPost CHKS – Amirhossein Esfandiar (23).
– Uważam, że we wszystkich pięciu setach nasze przyjęcie nie funkcjonowało dobrze. Z mojej strony gra również była bardzo słaba. Trudno było wejść w mecz, zwłaszcza że w pierwszych dwóch setach nie zagrywaliśmy dobrze, przez co nie mieliśmy realnych szans, by narzucić swoją grę. Dopiero po tych dwóch setach zaczęliśmy serwować nieco lepiej. Dzięki temu pojawiły się piłki w obronie, kontrataki i w końcu zaczęliśmy walczyć – powiedział MVP wtorkowego spotkania w Chełmie na antenie Radia UWM FM.
Posłuchaj całej rozmowy!
Kup bilet