Siatkarzom Indykpolu AZS Olsztyn nie udało się po raz trzeci w tym sezonie pokonać Mistrza Polski – Bogdanki LUK Lublin. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur tym razem uległa przed własną publicznością 1:3. Statuetkę MVP otrzymał Wilfredo Leon.
Obie drużyny w tym sezonie spotkały się już dwukrotnie – w pierwszej rundzie fazy zasadniczej Bogdanka LUK zwyciężyła 3:0, a w półfinale TAURON Pucharu Polski, po emocjonującym spotkaniu, Mistrzowie Polski zwyciężyli 3:2. Obie drużyny przed rozpoczęciem 23 serii gier, sąsiadowały również ze sobą w ligowej tabeli – Indykpol AZS zajmował 3 miejsce, a Bogdanka LUK – 4.
– Podchodzimy do tego spokojnie. Myślę, że niewiele osób – poza nami, spodziewało się, że będziemy na trzecim miejscu. Dlatego gramy bez zbędnej presji, chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i zapewnić sobie jak najlepsze rozstawienie przed fazą play-off – mówił przed spotkaniem Jakub Majchrzak, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn.
Trener Daniel Pliński powrócił prawie do „żelaznego” składu. Mecz przy wypełnionych po brzegach trybunach Hali Urania rozpoczęli: TIlle, Karlitzek, Halaba, Cieślik, Siwczyk, Hadrava, Ciunajtis (libero). Pierwsze akcje należały do Mistrzów Polski – gdy udanym atakiem popisał się Wachnik, Bogdanka LUK prowadziła 9:5. Zawodnicy prowadzeni przez Stephane Antigę prezentowali się lepiej w każdym elemencie gry, utrzymując kilkupunktową przewagę. Mimo prób odrabiania strat przez Hadravę i Cieślika, Mistrzowie Polski pewnie wygrali inauguracyjną odsłonę 25:18.
Podrażnieni olsztynianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku. Po mocnym uderzeniu Karlitzka, prowadzili oni 2:1. To było jedyne prowadzenie Indykpolu AZS w tej partii, bowiem w polu zagrywki pojawił się Wilfredo Leon, który wypracował kilkupunktową przewagę dla swojego zespołu. Mimo wprowadzenia na boisko Karola Borkowskiego, Arthura Szwarca czy Łukasza Kozuba, olsztynianie nie byli w stanie sforsować obrony swojego rywala. Lublinianie również pewnie wygrali i drugą partię – 25:16.
Trzeci set i po raz trzeci od początku warunki gry dyktowali siatkarze Bogdanki LUK. Gdy kolejne „oczko” dołączył Grozdanov, przyjezdni prowadzili aż 6:1. Akademicy z Kortowa nie poddali się i po udanym bloku Majchrzaka, tracili tylko trzy „oczka” (7:10), a chwilę później, dzięki ofiarności w obronie, doprowadzili do wyrównania (12:12). Taki stan trwał jednak tylko przez chwilę, bowiem przyjezdni ponownie odskoczyli na dwa punkty (16:14). I gdy wydawało się, że przyjezdni zwyciężą bez starty seta, przy stanie 22:24 na zagrywce pojawił się Moritz Karlitzek. Niemiecki przyjmujący zaserwował cztery asy z rzędu, dzięki czemu Indykpol AZS zwyciężył 26:24, przedłużając swoje szanse w tym meczu.
Początek czwartej odsłony to gra punkt za punkt. Na ataki Szwarca, przyjezdni odpowiadali uderzeniami Leona. Gdy kontrę wykorzystał Henno, Bogdanka LUK prowadziła 11:8. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego tanio skóry nie sprzedała, starając się odrabiać straty – sygnał do ataku dał ponownie Karlitzek czy Szwarc. Mimo pogoni do samego końca, Mistrzowie Polski nie dali sobie wydrzeć przewagi, wygrywając 25:20, a całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Wilfredo Leon.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w kolejnym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z Aluron CMC Wartą Zawiercie (sobota, 28.02, godz. 12:30). Akademicy z Kortowa powrócą do Hali Urania w starciach z: PGE GiEK Skrą Bełchatów (środa, 4.03, godz. 17:30) oraz InPost CHKS Chełm (poniedziałek, 9.03, godz. 17:30). Bilety na mecz z beniaminkiem PlusLigi dostępne od środy (25.02), a dodatkowa pula na spotkanie z PGE GiEK Skrą od piątku (27.02) na bilety.indykpolazs.pl.
Wyniki
| Drużyna | 1 | 2 | 3 | 4 | WS | Wynik |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Indykpol AZS Olsztyn | 18 | 16 | 26 | 20 | 1 | Porażka |
| BOGDANKA LUK Lublin | 25 | 25 | 24 | 25 | 3 | Wygrana |
Kup bilet