Derbowe starcie w Uranii


Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w najbliższy wtorek rozegrają kolejne, derbowe spotkanie w PlusLidze. Rywalem ekipy prowadzonej przez Daniela Plińskiego będzie Ślepsk Malow Suwałki. Początek meczu w Hali Urania o godz. 20:00.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w miniony weekend odnieśli drugie zwycięstwo w nowym roku. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego, pokonali na wyjeździe Energę Trefla Gdańsk 3:2. Pierwsze dwie partie należały do akademików z Kortowa. I gdy wydawało się, że olsztynianie będą w stanie „zamknąć” mecz w trzech setach, do głosu doszli gospodarze, którzy byli górą w kolejnych dwóch setach. Tie-break to wojna nerwów, piłki meczowe po obu stronach – ostatecznie górą była ekipa ze stolicy Warmii i Mazur. Statuetkę MVP otrzymał Karol Borkowski.

Szansą na kolejny komplet punktów będzie wtorkowe starcie w Uranii z Ślepskiem Malow Suwałki (godz. 20:00). Drużyna prowadzona przed Dominika Kwapisiewicza źle rozpoczęła sezon, lecz w ostatnich spotkaniach odskoczyła od strefy spadkowej – Ślepsk zajmuje 10 miejsce, ma 18 punktów (5 zwycięstw i 11 porażek) i ma przewagę 7 „oczek” nad ostatnim miejscem w rozgrywkach. W ostatnim spotkaniu, ekipa z Suwałk pokonała przed własną publicznością 3:1 Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa.

Najwięcej punktów w ekipie naszego rywala zgromadził ich atakujący – Bartosz Filipiak (291). Groźni są także: przyjmujący Asparuh Asparuhov (221 pkt) i Henrique Honorato (180 pkt), środkowi – Jan Nowakowski (107 pkt) oraz David Smith (72) czy libero Bartosz Mariański. Oprócz Mariańskiego, który w przeszłości bronił biało-zielonych barw, znajdziemy także dwóch były zawodników Indykpolu AZS – Karol Jankiewicz i Kamil Droszyński.

Przypomnimy, iż w pierwszym spotkaniu rozegranym w połowie listopada, lepsi okazali się olsztynianie, zwyciężając 3:0. Statuetkę MVP otrzymał wtedy Moritz Karlitzek. Lepszym bilansem bezpośrednich starć w historii pojedynków pod egidą PLS mogą pochwalić się olsztynianie – 6:5. Jakim wynikiem zakończy się wtorkowe starcie w Uranii?

Co jest naszą mocną stroną? Jak wyglądają przygotowania do najbliższego spotkania? Na jaki element sztab szkoleniowy zwraca szczególną uwagę? Tego dowiesz się z krótkiej rozmowy z Kacprem Goździkiewiczem, statystykiem Indykpolu AZS Olsztyn.

Mateusz Lewandowski: Kacper, ostatnio wygraliśmy w Gdańsku 3:2, choć prowadziliśmy już 2:0. Co Twoim zdaniem zadecydowało o tym, że udało się ten mecz ostatecznie wygrać?

Kacper Goździkiewicz: – Myślę, że od początku bardzo dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania. Wiedzieliśmy, że Gdańsk u siebie jeszcze nie przegrał, więc spodziewaliśmy się trudnego meczu. Od trzeciego seta rywale mocno na nas nacierali, ale nasza determinacja, praca w obronie i to, co charakteryzuje nas od początku sezonu, pozwoliły nam wrócić z Gdańska ze zwycięstwem i zdobyć tamtejszą halę.

Sprawdzając statystyki, jesteśmy trzecią drużyną w lidze pod względem liczby asów na set i ogólnie jedną z najlepiej zagrywających. Czy poza zagrywką wskazałbyś jeszcze jakiś element, który szczególnie was wyróżnia?

– Dobra zagrywka bardzo mocno łączy się z naszą grą w obronie. To właśnie ten duet powoduje, że wywieramy presję na przeciwnikach. To jest nasz styl gry i coś, na czym konsekwentnie się opieramy.

Przed nami mecz z Ślepskiem Malow Suwałki. Jako statystyk i analityk bardziej analizujesz pierwszy bezpośredni mecz z tym rywalem czy raczej skupiasz się na ich ostatnich występach?

– Mamy wypracowany schemat pracy, w którym analizujemy sześć ostatnich spotkań przeciwnika. Jednocześnie bardzo ważny jest dla nas również pierwszy mecz bezpośredni – sprawdzamy, co wtedy przyniosło nam dobre efekty, a z czym mieliśmy problemy.

Co szczególnie zwróciło Twoją uwagę przy analizie Suwałk?

– Na pewno świetnie na zagrywce pokazał się wtedy Johannes Tille, więc będziemy to dalej analizować. Mam nadzieję, że we własnej hali również pokażemy siłę naszej zagrywki.

Jak Twoim zdaniem Suwałki zmieniły się od pierwszego meczu do teraz?

– Zmiana rozgrywającego bardzo im pomogła. Grają pewniej, a Asparuchov prezentuje się obecnie dużo lepiej niż wcześniej. To zdecydowanie trudniejszy rywal niż w tamtym momencie. Wtedy mieli kryzys, teraz wygrali kilka spotkań i musimy być gotowi na bardzo wymagający mecz.

Kilka dni później gramy u siebie z Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Czy ten rywal również jest już analizowany?

– Tak, wszystko sprawdzamy i działamy systematycznie, żeby nie mieć zaległości. Teraz jest chwila przerwy, ale liga zaraz znowu się rozpędzi, więc musimy być przygotowani na bieżąco.

Partner Meczu –