Zielona Armia ponownie zwycięża!


Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn po dwóch i pół godzinach walki, pokonali przed własną publicznością GKS Katowice 3:2. Statuetkę MVP otrzymał Robbert Andringa!

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn na początku pierwszego seta objęli trzypunktowe prowadzenie (4:1). Akademicy kontrolowali początek spotkania, genialne obrony m.in. libero Michała Żurka pozwoliły powiększać przewagę (8:4). W grze zawodników GKS Katowice, pojawiło się wiele błędów zarówno w obronie, jak i przyjęciu zagrywki (12:7).  Po drugiej stronie siatki, skuteczny w ataku był Wojciech Żaliński (15:10). Katowiczanie walczyli do końca, a gdy Rafał Szymura popisał się asem serwisowym katowiczanie odrabiali starty (16:14). Olsztynianie, którzy spisywali się znakomicie w bloku, wygrali pierwszą partię 25:20.

Początek drugiego seta był wyrównany, a obie ekipy szły punkt za punkt. W kolejnych akcjach kibice obserwowali długie wymiany, które kończyły się po myśli akademików (7:4). Katowiczanie mozolnie odrabiali straty, a po ich skutecznym bloku, przewaga akademików zmalała tylko do jednego punktu (13:12). Po chwili jednak olsztynianie ponownie byli o trzy „oczka” z przodu, bowiem ich rywali popełniali niewymuszone błędy. W końcówce seta ponownie rywalizacja o zwycięstwo była na ostrzu noża, a górą w niej byli gospodarze, którzy po skutecznym zbiciu Hadravy, wygrali 25:22.

Od trzeciej partii, role na parkiecie się odwróciły. Na początku tej partii, górą byli goście (4:8). Tym razem to olsztynianie popełniali niewymuszone błędy (7:13). Paolo Montagnani dokonał podwójnej zmiany, na boisko weszli Remigiusz Kapica i Tomasz Kowalski. Kilka chwil później, bez kompleksów pierwszy punkt w Pluslidze zdobył Kapica (8:15), a po chwili efektowną „czapą” popisał się Poręba (10:16). Swój debiut w barwach Zielonej Armii przed własną publicznością zanotował również Mateusz Mika. Podopieczni trenera Daszkiewicza pewnie kontrolowali przebieg trzeciego seta (13:19). I choć gospodarze starali się odrobić starty, to katowiczanie kontynuowali swoją dobrą passę i zakończyli trzeciego seta na swoją korzyść (18:25).

Goście w początkowej fazie czwartego seta poszli za ciosem (0:3). Akademicy jednak nie pozwolili im łatwo odskoczyć, odrabiając straty (4:5) Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, lecz z przodu wciąż była ekipa GKS. Pojedynczy blok Andringi doprowadził do wyrównania (16:16). Trener akademików poprosił o czas, lecz mimo doprowadzenia do remisu, gospodarze ponownie dali odskoczyć gościom na trzy punkty (17:20). Po przerwie kolejne punkt zdobyli katowiczanie, którzy wygrali 25:20.

Początek tie-braka był zacięty, gra toczyła się punkt za punkt (3:3). Po pierwszej dłuższej wymianie w tej partii, gospodarze uzyskali dwa punkty przewagi (6:4). Gdy asem serwisowym popisał się Andringa, gospodarze mieli trzy punkty przewagi.  (7:4). Dobra gra gospodarzy miała również miejsce po zmianie stron. Ostatecznie piąty set należał do gospodarzy, który zakończył skutecznym atakiem zdobywca statuetki MVP – Robbert Andringa.  

Siatkarzy Indykpolu AZS czekają teraz trzy spotkania wyjazdowe pod rząd – Jastrzębski Węgiel (12.11), Trefl Gdańsk (17.11) i MKS Ślepsk Malow Suwałki (23.11). Akademicy do Hali Urania wrócą w środę, 27.11 w starciu z Cuprum Lubin (godz. 18:00) – bilety do nabycia na indykpolazs.pl/bilety

Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 3:2 (25:20,25:22,18:25,20:25,15:9)

Indykpol AZS: Woicki (1), Poręba (11), Seyed (9), Andringa (12), Żaliński (18), Hadrava (20), Żurek (libero) oraz Kowalski, Kapica (4), Mika (1), Sokołowski

GKS: Firlej (4), Nowakowski (4), Zniszczoł (15), Buchowski (7), Szymura (17), Jarosz (11), Watten (libero) oraz Musiał (3), Fijałek, Kohut (2), Kwasowski (11)

MVP: Robbert Andringa

Partner meczu – Biskupiec