„Jedziemy do Warszawy z dobrą energią”


– Po porażce z Zawierciem potrzebowaliśmy takiego meczu, by odbudować pewność siebie. Do Warszawy jedziemy z dobrą energią. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by maksymalnie utrudnić im grę i powalczyć o kolejne punkty – mówi Janek Hadrava w rozmowie z Justyną Jaskulską, przed środowym starciem z PGE Projektem Warszawa.

Niedzielne zwycięstwo nad Cuprum Stilon Gorzów, było 6 wygraną dla siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn w tym sezonie.  W niedzielne popołudnie w Hali Urania, akademicy z Kortowa pewnie pokonali swoich rywali 3:0.  Statuetka MVP powędrowała do Pawła Halaby, który tego dnia 18 punktów – najwięcej z całej ekipy.

Jak mecz wyglądał z jego perspektywy? Jakie jest jego nastawienie przed środowym pojedynkiem z PGE Projektem Warszawą. Tego dowiesz się z krótkiej rozmowy Justyny Jaskulskiej z Jankiem Hadravą.

Justyna Jaskulska: Gratuluję wygranego spotkania – jak ono wyglądało z Twojej perspektywy?

Jan Hadrava: – To zwycięstwo smakuje podwójnie. Po przegranej z Zawierciem potrzebowaliśmy pewnego triumfu, by odbudować naszą pewność siebie. Wygrana w pierwszym secie była tego sygnałem. Na początku delikatnie falowaliśmy – przeciwnik dobrze grał oraz bronił. Dlatego bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać tego pierwszego seta, bo mogło być różnie. W kolejnych partiach nasza gra uległa znacznej poprawie. Cieszę się z trzech punktów, bo liga naprawdę pokazuje, że każdy może grać z każdym i cieszę się, że te trzy punkty zostają w naszym domu.

Czy Twoim zdaniem właśnie wygranie tego pierwszego seta dało Wam skrzydła na kolejne partie, które były już wygrywane z dużą przewagą? 

– Właśnie w tym pierwszym secie nie udawało się nam kończyć akcji. Pojawiło się też tam kilka błędów – na zagrywce i w ataku. Nie chcę, aby to zabrzmiało jako brak koncentracji, ale na pewno nie była to nasza gra, którą powinniśmy pokazywać – tak, jak to robiliśmy w drugim i trzecim secie. Nasz rywal świetnie radził  sobie w obronie i przyjęciu zagrywek, a my, tak jak wspomniałem, trochę falowaliśmy. Były gorsze i lepsze momenty.

A jak nastawienie przed środowym wyjazdowym meczem z wymagającym przeciwnikiem – PGE Projektem Warszawą?

– Przed nami czas na regenerację, solidny trening i pełne skupienie. Nie ma wątpliwości, że PGE Projekt ma atut własnej hali, co czyni ich wymagającym rywalem. My jednak, podbudowani dzisiejszym zwycięstwem, jedziemy tam z nową energią. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by maksymalnie utrudnić im grę i powalczyć o kolejne punkty.