Przedłużyć serię zwycięstw


Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w najbliższą sobotę staną przed szansą odniesienia czwartego zwycięstwa z rzędu. Zawodnicy prowadzeni przez Javiera Webera, zmierzą się w Iławie z BBTS Bielsko-Biała. Początek spotkania o godz. 17:30, a bilety wciąż są dostępne!

Za siatkarzami Indykpolu AZS Olsztyn seria trzech wygranych spotkań z rzędu – po pokonaniu LUK Lublin i GKS-u Katowice, Zielona Armia w minioną sobotę po emocjonującym, pięciosetowym starciu, triumfowała nad ekipą Aluronu CMC Warty Zawiercie, jednego z faworytów do medalu tegorocznej Plusligi. Podopieczni Javiera Webera zainkasowali dwa punkty do ligowego dorobku, a MVP meczu po raz drugi w tym sezonie wybrano Karola Butryna. Przed rozpoczęciem 6. serii gier, olsztynianie z dorobkiem 8 punktów zajmują w ligowej tabeli 9. miejsce – tracąc tylko 2 „oczka” do zajmującej 4. pozycję, PGE Skry Bełchatów.

W starciu z Jurajskimi Rycerzami oprócz dobrej postawy naszego atakującego, kolejne świetne spotkanie zanotował amerykański środkowy Taylor Averill, który zdobył 17 punktów. Nieobecnego Moritza Karlitzka zastąpił Robbert Andringa, który w najważniejszych momentach dobrze spisywał się w przyjęciu, a do tego dołożył aż 4 asy serwisowe.

O odczuciach po pierwszym w historii zwycięstwie w Zawierciu opowiedział nam środkowy Akademików Mateusz Poręba – Na pewno jest to świetne uczucie i satysfakcja z tego, że nasza praca nie idzie na marne. Wygraliśmy z zespołem, którego poziom sportowy cały czas rośnie, więc jesteśmy bardzo zadowoleni. Według mnie możemy grać o wiele lepiej, jeśli przestaniemy falować na dystansie całego spotkania.

I dodaje: – Stwierdzam, że nasz zespół prezentuje się bardzo dobrze i będzie wyglądał coraz lepiej. Jeśli pozbędziemy się naszych problemów to możemy znaleźć się w najlepszej ligowej stawce.

Co oprócz dobrej zagrywki przyczyniło się do zwycięstwa w Zawierciu? – Dobrze funkcjonowaliśmy w systemie ,,blok-obrona”, wiele piłek udawało nam się ,,dotykać”, co dawało nam szansę na kontrataki. Cały czas dążymy do tego, abyśmy byli coraz lepsi w tym elemencie.

Zapytany o swoją postawę w tym meczu oraz sezonie odpowiada – Małymi kroczkami idę do przodu. Muszę zwalczyć wszystkie problemy, których się nabawiłem podczas ostatnich treningów. Jeśli zdrowie dopisze, to będzie się grało zdecydowanie lżej, bez większej presji. Pierwsze mecze były dla mnie ciężkie, lecz nie narzekam – trzeba dalej ciężko pracować.

Po trudnych październikowych starciach (m.in. przeciwko ekipom z Kędzierzyna-Koźla, Jastrzębia-Zdroju i Zawiercia), siatkarzy Indykpolu AZS czeka pojedynek z BBTS Bielsko-Biała. Bielszczanie wrócili do ekstraklasy po 4 latach nieobecności i wraz z ukraińskim Barkomem Lwów występują w niej jako beniaminek. Potencjalnie słabsza ,,na papierze” drużyna ze Śląska pod wodzą trenera Harry’ego Brokkinga zajmuje na ten moment 14. miejsce w ligowej stawce. Bielszczanom udało się pokonać jedynie drużynę Cerradu Enea Czarnych Radom. W pozostałych pojedynkach udało im się zdobyć tylko jednego seta.

Liderem beniaminka Plusligi jest amerykański atakujący Jake Hanes. Mierzący 212 cm wzrostu siatkarz ma na swoim koncie 82 punkty. Hanes jest też najlepiej serwującym zawodnikiem swojego zespołu (7 asów serwisowych). Drugim ważnym punktem bielszczan jest reprezentant Węgier Roland Gergye, a w bloku najlepiej prezentuje środkowy Mateusz Zawalski (8 punktów blokiem). Skład uzupełniają m.in. byli gracze AZS: Jakub Urbanowicz, Dawid Woch oraz Radosław Gil. Dodatkowo, asystentem trenera Brokkinga jest były przyjmujący olsztynian, Sergiej Kapelus. Do połowy października zespół reprezentował jeszcze Jan Zimmerman, lecz niemiecki rozgrywający rozwiązał umowę z klubem i przeniósł się do Włoch. W takim wypadku władze podpisały kontrakt z byłym reprezentantem Francji – Pierrem Pujolem.

Początek sobotniego spotkania w Iławskim Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji (ul. Niepodległości 11B) o godz. 17:30. Bilety w cenie 30 i 20 złotych (ulgowe) dostępne wyłącznie na indykpolazs.pl/bilety. Bilety ulgowe przysługują wyłącznie dzieciom i młodzieży do 26 roku życia.

Partner meczu

Tekst: Janusz Siennicki