Javier Weber: Musimy zmierzyć się z zaistniałą sytuacją


Musimy zmierzyć się z zaistniałą sytuacją. Bardzo wierzę w Karola Jankiewicza. Ciężko trenuje, a w minionym sezonie kiedy grał w podstawowym składzie, pokazywał się z bardzo dobrej strony. Musimy poświęcić trochę czasu na treningach, aby wszyscy ponownie się zgrali – mówi argentyński szkoleniowiec Indykpolu AZS Olsztyn o aktualnej sytuacji w zespole.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn z dorobkiem 37 punktów zajmują w ligowej tabeli 7 miejsce, wciąż walcząc o awans do fazy play-off. Choć w minionym tygodniu olsztynianie zdobyli 6 punktów (wyjazdowe wygrane z GKS Katowice i BBTS Bielsko-Biała), to komplet „oczek” został okupiony poważną kontuzją Joshua Tuanigi, którego nie zobaczymy już do końca sezonu. Amerykański rozgrywający po przebytej operacji w GuardianClinic w Koninie, rozpoczął rehabilitację po okiem specjalistów pracujących w klinice. Josh we wtorek powróci do stolicy Warmii i Mazur, aby kontynuować terapię na miejscu.

Czy kontaktował się już z Joshem? Jak będą wyglądały najbliższe treningi? O tym dowiecie się z krótkiej rozmowy z Javierem Weberem.

Mateusz Lewandowski: – Podczas powtórki sytuacji z Joshem, kamery telewizyjne pokazywały twarz Trenera. O czym Trener myślał i co czuł w tym momencie?

Javier Weber: – Kiedy Josh zwijał się z bólu, zdałem sobie sprawę, jaka to jest nieprawdopodobna sytuacja. Czułem się bardzo smutny i przygnębiony z powodu tego, co go spotkało. W tym momencie nie patrzysz wyłącznie na siatkówkę, tylko szerszym spojrzeniem na życie codzienne. Jestem przygnębiony tym wydarzeniem i mam nadzieję, że z Joshem będzie wszystko dobrze, czego bardzo mu życzę.

W niedzielę Josh przeszedł operację i wiemy, że czuje się bardzo dobrze, rozpoczynając także rehabilitację. Czy kontaktował się Trener z naszym rozgrywającym podczas weekendu?

– Tak, rozmawialiśmy przed i po operacji. Po przebytym zabiegu odbyłem również wiele rozmów z trenerami reprezentacji USA. Pracowaliśmy na wielu polach jeśli chodzi o termin i miejsce operacji. Z tego miejsca chciałbym podziękować całemu personelowi GuardianClinic, na czele z dr. Krzysztofem Wróblem, który jest niesamowity. Przy Joshu cały czas obecny był także Marcin Mierzejewski, któremu również dziękuje. Po operacji mój kontakt z Joshem był bardzo krótki, lecz ucieszyłem się, kiedy usłyszałem, że wszystko jest w porządku. Z niecierpliwością czekam na niego w Olsztynie.

Czy w kontekście walki o play-off, brak Josha jest dla nas dużym problemem?

– W pewnym sensie tak, ale musimy respektować to, z czym musimy się zmierzyć. W ostatnich tygodniach drużyna wykonała dużą pracę i byliśmy w dobrym momencie. W każdym kolejnym spotkaniu graliśmy coraz lepiej – nie tylko indywidualnie, lecz przede wszystkim jako drużyna. Nić porozumienia między każdym z zawodników a Joshem była niesamowita – nie tylko na boisku, lecz także poza nim. Musimy jednak zmierzyć się z zaistniałą sytuacją. Bardzo wierzę w Karola Jankiewicza. Ciężko trenuje, a w minionym sezonie kiedy grał w podstawowym składzie, pokazywał się z bardzo dobrej strony. Musimy poświęcić trochę czasu na treningach, aby wszyscy ponownie się zgrali.

Możemy skorzystać z transferu medycznego i zakontraktować nowego zawodnika w miejsce Josha. Jak przebiegają próby znalezienia nowego rozgrywającego?

– Z całą pewnością tak zrobimy. Nie wiem jednak kto to będzie i kiedy on do nas dołączy. Jesteśmy na takim etapie sezonu, gdzie ciężko jest znaleźć odpowiednie zastępstwo. Będziemy próbować – potrzebujemy jednak trochę czasu.

Meczu w Bielsku-Białej nie dokończyli też Mateusz Poręba i Moritz Karlitzek. Jak obecnie wygląda ich stan zdrowia?

– Mateusz poczuł ból w plecach oraz ramieniu, przez co nie dokończył meczu. Mam nadzieję, że to nic poważnego i po krótkiej przerwie wróci do nas, aby być gotowym na piątkowy mecz. Jeśli chodzi o Moritza, to poczuł lekki dyskomfort w kolanie oraz mięśniach brzucha, lecz z drugiej strony jest to coś normalnego, jeśli miałeś przerwę od gry przez dwa i pół miesiąca. Piątkowy mecz był bardzo intensywny i jestem pozytywnej myśli, że również po krótkiej regeneracji Moritz, jak i wszyscy zawodnicy, będą gotowi do kolejnego spotkania.

Jak już Trener wcześniej wspomniał, jesteśmy obecnie z jednym rozgrywającym – Karolem Jankiewiczem. Jak będą zatem wyglądały przygotowania do bardzo ważnego dla nas meczu z PSG Stalą Nysa?

– Przede wszystkim chcę porozmawiać z zespołem na temat zaistniałej, ciężkiej i zupełnie innej sytuacji, w której obecnie się znajdujemy. Chcemy znaleźć odpowiednie rozwiązania, aby każdy z zawodników dał od siebie jeszcze więcej dla drużyny. Sporo czasu poświęcimy na wspomniane już wcześniej zgranie zawodników z Karolem oraz pracę w systemie blok-obrona. Mam nadzieję, że przy ciężkiej pracy. będziemy w stanie odpowiednio się przygotować do piątkowego starcia w Iławie.