Jan Firlej: Byliśmy bezradni na boisku


– Czuję złość. Ale byliśmy trochę bezradni na boisku. Źle weszliśmy w to spotkanie i pozwoliliśmy rozkręcić się Nysie. Wyglądali lepiej i bardziej chcieli. I sportowo i mentalnie nie podołaliśmy dzisiaj – powiedział Jan Firlej po poniedziałkowym spotkaniu w Nysie.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn musieli uznać wyższość PSG Stali Nysa w czterech setach. Po pierwszej partii, wygranej przez akademików z Kortowa (25:23), kolejne dwie były wyrównane, lecz padły łupem gospodarzy (po 25:21). W czwartej partii górą byli zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego (25:16), którzy zasłużenie zdobyli komplet punktów. W ligowej tabeli, ekipa ze stolicy Warmii i Mazur utrzymała 5 pozycję, gromadząc na swoim koncie 35 punktów.

Patrząc w pomeczowe statystyki, akademicy z Kortowa dysponowali dokładniejszym przyjęciem (53% do 43%) oraz zagrywką (6:5). Gospodarze byli skuteczniejsi w ataku (56% do 49%) oraz w bloku (11:4). Najwięcej punktów dla Indykpolu AZS zdobył TJ DeFalco (15 pkt.), a dla wygranej drużyny – Zouheir El Graoui (23 pkt.).

Czuję złość. Ale byliśmy trochę bezradni na boisku. Źle weszliśmy w to spotkanie i pozwoliliśmy rozkręcić się Nysie. Wyglądali lepiej i bardziej chcieli. I sportowo i mentalnie nie podołaliśmy dzisiaj. Zasłużenie dostaliśmy po głowie. Mam nadzieję, że ten zimny prysznic jednak dobrze nam zrobi – powiedział Jan Firlej na antenie Radia UWM FM.

Posłuchaj całej rozmowy!