„Porażka zawsze boli”


Porażka zawsze boli… Ale trzy sety w naszym wykonaniu były na dobrym poziomie. Zadowolony jestem z naszej gry. Wynik na pewno boli, ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby bić się z najlepszymi drużynami w Polsce – powiedział Daniel Pliński na antenie Radia UWM FM, po poniedziałkowej porażce w Rzeszowie.

Siatkarzom Indykpolu AZS Olsztyn nie udało się odnieść kolejnego zwycięstwa w tym sezonie. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego, uległa na wyjeździe Asseco Resovii Rzeszów 2:3. Po pierwszej partii wygranej przez gospodarzy, kolejne dwa sety padły łupem siatkarzy ze stolicy Warmii i Mazur. Czwarta i piąta partia należała już do gospodarzy, którzy zasłużenie dopisali dwa punkty do ligowej tabeli – akademicy wrócili do Olsztyna z jednym „oczkiem”. Statuetkę MVP otrzymał Danny Demyanenko.

Patrząc w pomeczowe statystyki, również zobaczymy przewagę gospodarzy. Rzeszowianie tego dnia: byli skuteczniejsi w ataku (58% skuteczności przy 55% skuteczności olsztynian), dokładniej przyjmowali (36% pozytywnego przyjęcia przy 35% pozytywnego przyjęcia rywali), zdobyli także więcej punktów w polu serwisowym (10:8). Olsztynianie natomiast więcej razy zapunktowali w bloku (9:5). Najwięcej „oczek” dla Asseco Resovii zdobył Artur Szalpuk (22), a dla Indykpolu AZS – Moritz Karlitzek (25).

Porażka zawsze boli… Ale trzy sety w naszym wykonaniu były na dobrym poziomie. Zadowolony jestem z naszej gry. Wynik na pewno boli, ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby bić się z najlepszymi drużynami w Polsce – powiedział Daniel Pliński na antenie Radia UWM FM, po poniedziałkowej porażce w Rzeszowie.

Posłuchaj całej rozmowy: